Polak potrafi. Fabryka pod Łodzią produkowała podróbki… chińskich podróbek

Działała co najmniej od roku.

Wiele już funkcjonariusze Straży Granicznej w Tuszynie pod Łodzią widzieli, ale nawet najbardziej doświadczeni celnicy przecierali oczy ze zdumienia po odkryciu, że jeden z miejscowych zakładów produkował podrobioną chińską odzież.

– Fałszerze używali tych samych metek znanych firm co Chińczycy. Oczywiście z napisem „made in Bangladesh”, jak na typowych produktach „made in China”. Wszystko jednak szyli na miejscu – mówi ASZdziennikowi Agnieszka Golias, rzeczniczka Straży Granicznej.

Na miejscu pogranicznicy z pomocą policji zabezpieczyli towar wartości 10 mln zł, ale straty budżetu i chińskich producentów są znacznie wyższe. Jak się dowiadujemy, proceder trwał co najmniej od roku. – W tym czasie na pobliską giełdę odzieżową do nieświadomych odbiorców z tego tylko zakładu trafiła odzież za kilkadziesiąt milionów złotych – ujawnia Golias.

Straż Graniczna informuje jednocześnie jak rozpoznać – niestety po fakcie – czy kupiliśmy podróbkę chińskiego oryginału. Według techników SG fałszywa odzież z polskiego zakładu była szyta z lepszego jakościowo materiału i nie kurczy się po praniu w temperaturze 30 stopni.

(c) ASZdziennik 2011-2013. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone

Fot. Kylesatori/sxc.hu

Reklamy


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s